POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 39 (3028) z dnia 2015-09-23; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Wódz się odnalazł

Rozważania, czy pani wiceprezes Szydło rzeczywiście może zostać premierem, jeśli to PiS będzie po wyborach tworzył rząd, ostatecznie straciły sens w środę 16 września, kiedy na mównicy sejmowej stanął Jarosław Kaczyński, by przedstawić stanowisko swej partii w sprawie uchodźców. Stanowisko twarde, antyeuropejskie, antysolidarnościowe, antyniemieckie (przymiotniki można dowolnie mnożyć, bo wątków było kilka). W dodatku stanowisko odmawiające prawa do podejmowania decyzji legalnemu rządowi RP, zarzucające mu łamanie konstytucji, zasady suwerenności narodu i praw obywatelskich. Nasza solidarność, zdaniem prezesa PiS, w kwestii największego kryzysu humanitarnego w Europie jest ewentualnie do przeliczenia na euro lub dolary. Jeśli brakuje pieniędzy na pomoc ludziom w obozach poza granicami Unii, możemy coś tam dorzucić. I tyle, bo to jest metoda bezpieczna. Żadnych obcych, którzy jak w Szwecji lub Francji wprowadzą nam szariat (czytaj s. 10), będą sikać w kościołach i może nawet nie pozwolą przy szkole wywiesić biało-czerwonej. Było to zresztą jedyne wystąpienie klubu PiS.