POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 42 (3182) z dnia 2018-10-17; s. 50-51

Świat

Paulina Wilk

Wojna o terytorium ciał

Tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla trafiła w ręce dwójki aktywistów walczących ze skutkami jednej z najstraszliwszych broni – gwałtów wojennych.

Targ niewolnic ruszał w nocy. Słyszałyśmy tumult pod schodami, gdzie bojownicy rejestrowali się i umawiali, a kiedy pierwszy mężczyzna wchodził do pokoju, wszystkie kobiety zaczynały krzyczeć. To było jak scena wybuchu. Jęczałyśmy jak poranione, wymiotowałyśmy na podłogę, ale nic ich nie powstrzymywało. Krążyli po pokoju, wgapiali się w nas, kiedy my krzyczałyśmy i błagałyśmy. Zbliżali się najpierw do najpiękniejszych dziewczyn, pytając: – Ile masz lat? Oglądali dłonie i usta. – Są dziewicami, prawda? – pytali strażnika, a on przytakiwał, jak handlarz dumny ze swojego produktu”.

To fragment opowieści, którą przytacza Nadia Murad. Opublikowała ją także w książce „The Last Girl: My Story of Captivity and My Fight Against The Islamic State” (Ostatnia dziewczyna – Historia mojej niewoli i walki z Państwem Islamskim). Murad to jedna z jazydek uprowadzonych w 2014 r. przez oddziały tzw. Państwa Islamskiego z wioski w prowincji Sinjar na północy Iraku. Razem z siostrami została ...