POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 12 (3051) z dnia 2016-03-16; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Wożąc panią Suu Kyi

Wielka opozycjonistka Aung San Suu Kyi nie pójdzie w ślady kolegów noblistów Nelsona Mandeli i Lecha Wałęsy – i nie zostanie prezydentem. Zadecydował o tym art. 59 birmańskiej konstytucji, który nie zezwala na objęcie tego najwyższego stanowiska osobom, których małżonek, dzieci lub nawet małżonkowie dzieci mają obce obywatelstwo. A takie właśnie, brytyjskie, posiadają obaj synowie pani Suu Kyi, ze związku z nieżyjącym już profesorem Oksfordu Michaelem Arisem. Do ostatniej chwili trwały rozmowy z generałami, którzy są autorami napisanej w 2008 r. konstytucji, aby zawiesić ten przepis, ale nie przyniosły skutku. Zresztą w powszechnej opinii został on tam umieszczony właśnie po to, aby dysydentce nr 1 zablokować drogę do prezydentury. Co prawda jej Narodowa Liga na Rzecz Demokracji w ubiegłorocznych wyborach odniosła miażdżące zwycięstwo, ale 25 proc. miejsc w parlamencie, blokujące możliwość zmian w konstytucji, z góry zarezerwowane jest dla wojskowych. Tak koło się zamyka.

W związku z ...