POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 13 (13) z dnia 2019-08-07; Pomocnik Historyczny. 7/2019. Dzieje Śląska czyli historia na pograniczu; s. 72-73

Agnieszka Krzemińska

Wrocław w pięciu smakach

Jak zwracają uwagę Norman Davies i Roger Moorhouse w książce „Mikrokosmos”, kwestia kilkakrotnie modyfikowanej nazwy Wrocławia w ciągu jego ponadtysiącletniej historii jest symboliczna.

Wrotizla. Przypuszcza się, że słowiański gród – założony we wczesnym średniowieczu na wyspach na Odrze, doskonale ulokowany na przecięciu szlaków handlowych – wziął nazwę od imienia rządzącego nim w X w. czeskiego księcia Wratysława I (art. s. 16). Ale dopiero w XII w. na Ostrowie Tumskim stanął zamek, a miejscowość zyskała status kasztelanii. Podczas najazdu Mongołów w 1241 r. spalono ją ze względów strategicznych.

Po masakrze śląskiego rycerstwa pod Legnicą znaczenia nabrało osadnictwo niemieckie. Przybywający imigranci na nowo budowali Wrotizlę; miasto lokowano na prawie magdeburskim w 1262 r. Wytyczono aż trzy place – Rynek, plac Solny i Nowy Targ – ale przydały się, bo gród otrzymał prawo mili i składu. Stawiano tylko murowane domy, osadę otoczyły mury, wieże i fosa, czyniąc z niej jedną z potężniejszych warowni na ziemiach polskich. Od 1326 r. sądzeniem, handlem i finansami zajmowała się wybieralna rada miejska z burmistrzem na czele. We Wrotizli było 29 cechów rzemieślniczych i gildie kupieckie, ...