POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 30 (3120) z dnia 2017-07-26; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Wrona górą

Co wyłączać najpierw – wizję czy fonię? Kiedy na ekranie pojawia się prezes, wyłączam wizję, bo widok znam, a dzięki fonii można czasami usłyszeć coś nowego – „mordercy”, „zdradzieckie mordy” albo „kanalie”. Gdy natomiast widzę panią premier, to wyłączam fonię, bo niczego ciekawego się nie spodziewam, ciągle to samo: „Polki i Polacy”, ale przynajmniej broszka co dzień inna. A broszka jest ważna, bo pomaga zorientować się, gdzie przód – gdzie tył. „Dżentelmeni zapraszają damy./Tam gdzie broszka – tam jest przód”, jak w piosence Agnieszki Osieckiej.

Gdzie się podziała dobroduszna ciocia Szydło, która miała dla nas tyle obietnic – wspólnota, rzecznik opozycji, comiesięczne sesje pytań i odpowiedzi w Sejmie, a teraz, zła jak osa, wymyśla od elit, krzyczy i wygraża? „Podwyżki benzyny nie będzie, reforma sądów będzie” – zapowiadała kilka dni temu. Okazuje się – przedwcześnie.

Natomiast Jarosław Gowin wart jest zarówno wizji, jak i fonii. Zazwyczaj w pierwszych rzędach loży rządowej, pod ręką szefowej, tego ...