POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 1 (2840) z dnia 2012-01-03; s. 26-29

Ludzie i wydarzenia / Ludzie i wydarzenia 2012. Polska

Janina Paradowska  [przygot.]Mariusz JanickiWiesław Władyka

Wróżby dla gwiazd

Minister plus. Pod koniec roku najjaśniej rozbłysła gwiazda Radosława Sikorskiego. Minister spraw zagranicznych od dawna należy do politycznej pierwszej ligi, cieszy się dużym społecznym zaufaniem, ale dopiero berlińskie przemówienie (przez opozycję nazwane hołdem berlińskim) uczyniło go politykiem z przyszłością. Może zostanie premierem? Prezydentem? Spekulacjom nie ma końca. Prawda, Sikorski już do prezydentury aspirował, ale prawybory w Platformie przegrał, co wyraźnie podcięło mu skrzydła. To było widać, gdyż często nie potrafi skrywać emocji.

Członkowie PO słusznie jednak zauważyli, a Polacy w wyborach to potwierdzili, że nie czas jeszcze na prezydenta dynamicznego, być może prowokującego konflikty, nieukrywającego ambicji, rzucającego wyzwania, czasem wręcz drażniącego. Wtedy, po smoleńskiej katastrofie, trzeba było koić rany. Bronisław Komorowski do tego się nadawał, Sikorski nie.

Teraz jednak może liczyć na więcej, mimo że w PO nie ma własnej frakcji, bo też jego pozycja w partii wynika ze stanowiska, jakie sprawuje w rządzie, a&...

Co dalej z mediami?

(WiJ)

To może być rok wielkich, rewolucyjnych zmian w polskich mediach. Właściwie we wszystkich ich sektorach, rodzajach i gatunkach występuje wiele niekorzystnych i niepokojących zjawisk i procesów. Mają one źródła w globalnej, cywilizacyjnej rewolucji technologicznej, której na imię Internet, a która wystawia na ciężki egzamin dotychczasowe tradycyjne sposoby komunikowania społecznego. To nie tylko prasa pisana, także dotychczasowe stacje telewizyjne (może nie radio, które się jakoś jeszcze broni) stają przed dramatycznym wyzwaniem, jak się dostosować do nowych wyzwań i czy w ogóle jest to możliwe.

Pytania te będą tym bardziej dramatyczne, im ciężej kryzys będzie godził w media w sensie czysto ekonomicznym. Dochody z reklam spadają w tempie przyspieszonym, odbiorcy gdzieś znikają, kasa coraz bardziej się kurczy. Wielcy nadawcy telewizyjni w Polsce bądź szukają jakichś nowych pól rozwoju poprzez ucieczkę ze starych (Polsat), bądź przebudowują strukturę swojej własności (TVN), bądź w ogóle szukają jakichś rozpaczliwych sposobów przetrwania na rynku (telewizja publiczna).

Tradycyjna prasa właściwie wszędzie, we wszystkich wydawnictwach i redakcjach, także przechodzi przez program przymusowego oszczędzania, który jak na razie polega przede wszystkim na cięciu kosztów, obniżkach płac, zwalnianiu, często grupowym, na głębokich restrukturyzacjach. Nie jest dobrze i zapewne będzie jeszcze gorzej. Jest też tak, że prasa zawsze najszybciej odczuwa koszty kryzysu, jest niezwykle czułym barometrem rynku; najwolniej też wychodzi z kryzysu.

Pod tym ciężarem może w nadchodzącym roku mniej ważne będą podziały ideologiczne i polityczne polskich mediów, które naznaczyły je w poprzednich sezonach. One oczywiście nie zanikną, będą miały swoje nowe odsłony i pola bitew, ale to będzie trochę gra znaczonymi kartami, niczego szczególnie nowego nie należy się tu spodziewać. Z góry wiadomo, co i kto napisze, co powie w 2012 r. Artykuły i polemiki do nich można pisać już dzisiaj. Na cały rok. (WiJ)