POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 10 (3201) z dnia 2019-03-06; s. 80-81

Kultura / Paszporty Polityki 2018. 26 lat Pszportu 2018

Edwin Bendyk

Wszechtwórcy

W Polsce wciąż nie docenia się pracy zespołowej – mówią członkowie nagrodzonego Paszportem POLITYKI kolektywu panGenerator.

EDWIN BENDYK: – Zacznijmy od nazwy. Co znaczy panGenerator?
JAKUB KOŹNIEWSKI: – Nazwę można zinterpretować na dwa sposoby. Po pierwsze, jako męski kolektyw artystyczny. W istocie jednak chodziło nam o podkreślenie interdyscyplinarności naszego podejścia do tworzenia, w którym medium spajającym różne pola jest kod programistyczny. „Pan” – w tym przypadku oznacza wszechmedialność.

KRZYSZTOF GOLIŃSKI: – Większość naszych projektów nosi nazwy, które są słownymi grami ukrywającymi dodatkowe znaczenia.

Kiedy powstał pomysł na połączenie sił?
JK: Zaczęło się w 2010 r., a kluczowym momentem okazał się MediaLab, tygodniowy obóz Kultury 2.0 w Chrzelicach pod Opolem. Spotkało się tam kilkadziesiąt osób zainteresowanych sztuką, dizajnem, elektroniką, programowaniem, z naszej grupy nie było tylko Krzysztofa Cybulskiego.

KG: To był ważny moment, zobaczyliśmy, że nie jesteśmy sami, że są inni, z którymi można porozmawiać, nie tłumacząc długo na wstępie, co się robi, że podejście łączące sztukę, technikę, programowanie nie jest egzotycznym dziwactwem, tylko może ...