POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 25 (3014) z dnia 2015-06-17; s. 4

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Wszelkie znaki na niebie i ziemi

Trwa dyskusja, czy zwycięstwo wyborcze Andrzeja Dudy było czy nie było wynikiem ingerencji boskiej w sprawy polskie. Przeważa opinia, że było, bo nastąpiło w dniu Zesłania Ducha Świętego, co nie mogło być przypadkiem. Zresztą Andrzej Duda osobiście rozwiał wątpliwości, ratując porwaną przez wiatr hostię, co nawet sceptycy odebrali jako czytelny znak, że Bóg namaścił Dudę na mesjasza mającego odnowić, a może i zbawić Polskę.

Trzeba się z tym zgodzić, zwłaszcza że brak jakichkolwiek znaków wskazujących na to, że Bóg Dudy nie namaścił albo namaścił go przez pomyłkę. Jeśli można mieć w tej sprawie wątpliwości, to tylko takie, że do tej pory na zbawiciela był namaszczony Jarosław Kaczyński. Ten jednak zaczął ostatnio dawać czytelne znaki, że woli zbawiać z tylnego siedzenia, a do pierwszego szeregu przesunął posłankę Szydło, która z kolei do niedawna w ogóle nie była w planie zbawienia uwzględniona, gdyż żadne znaki jej nie namaszczał...