POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 41 (3131) z dnia 2017-10-11; s. 49-51

Świat

Paulina Wilk

Wszyscy święci

Duchowość jest w Indiach najlepiej sprzedającym się towarem i kluczem do politycznych zwycięstw. Dlatego potężni guru jak nikt inny umacniają władzę premiera Modiego.

Gurmeet Ram Rahim Singh niedawno skończył 50 lat. Umięśniony, z pokaźną brodą i skłonnością do jaskrawych strojów, bardziej przypomina gwiazdę tanich filmów sensacyjnych niż mistrza duchowego. W swym ekstrawaganckim życiu zdążył już być przywódcą religijnym, piosenkarzem, reżyserem i aktorem, szefem sekty i dużego imperium finansowego, a teraz został ogrodnikiem. Od kilkunastu tygodni przebywa bowiem w zakładzie karnym w indyjskim stanie Harjana, i jeśli wyrok skazujący go za gwałt na dwóch kobietach – podopiecznych jego ośrodka religijnego – się uprawomocni, guru zostanie za kratkami przez najbliższe 20 lat.

Najważniejsza stacja informacyjna NDTV regularnie donosi o poczynaniach „błyszczącego guru”, który słynął z zamiłowania do luksusu i kiczu, produkował filmy ze sobą w roli głównej i wybudował park rozrywki przypominający Disneyland z miniaturami wieży Eiffla, kompleksem kinowym oraz siedmiogwiazdkowym hotelem, gdzie mieszkał z rodziną. Teraz skazany przepłakuje całe dnie, szlochał też podczas relacjonowanego przez media procesu.

Odkąd w 1990 r. został przywó...