POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 1 (2737) z dnia 2010-01-02; s. 16-17

Ogląd i pogląd

Janusz Czapiński

Wszystkie ręce na kołdrę!

W świecie, wydawałoby się, rosnącej wolności prywatność przestaje istnieć. Państwo i media znajdują dziesiątki powodów, aby wtargnąć w naszą intymność.

Po 11 września 2001 r. utworzono w USA Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i uchwalono tzw. Akt Patriotyczny służący inwigilacji i szpiegowaniu obywateli w imię zapobiegania aktom terrorystycznym. FBI pracuje teraz nad niezwykle szeroko zakrojonym projektem pozyskiwania danych (data mining). Już obecnie w Crystal City na przedmieściach Waszyngtonu w ośrodku National Security Branch Analysis Center (NSAC) znajduje się licząca 1,5 mld zapisów baza danych obywateli USA i obcokrajowców.

Podobne, choć w mniejszej skali, przedsięwzięcia inwigilacyjne podejmuje wiele państw na świecie. W Polsce przedstawiony niedawno przez rząd projekt nowelizacji tak zwanej ustawy hazardowej przewidywał – oczywiście także w celu zapobiegania przestępstwom – wszechstronne inwigilowanie obywateli m.in. przez śledzenie ich poczynań w Internecie oraz w komunikacji telefonicznej. Tabloidy i kolorowe pisma coraz agresywniej demaskują celebrytów i polityków. Publikacja zdjęć senatora Piesiewicza w żenującej sytuacji i wielotygodniowa nieustępliwość mediów w drążeniu sprawy Romana Polańskiego to najgłośniejsze ostatnio przykłady.

Co łączy te poczynania rządów i ...

Janusz Czapiński, psycholog społeczny, prof. Uniwersytetu Warszawskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie, kierownik wieloletniego projektu największych polskich badań społecznych Diagnoza Społeczna.