POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 25 (2812) z dnia 2011-06-15; s. 16-18

Polityka

Janina Paradowska

Wszystko jest kampanią

Duże partyjne zjazdy PO i PiS rozpoczęły przedostatnią rundę kampanii wyborczej – potem tylko finisz, i to zapewne już we wrześniu. Główne linie kampanii zostały wyraźniej zarysowane.

Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość chciało „przykryć” własnym zlotem konwencję przygotowaną na 10-lecie PO, to ten pomysł nie wypalił. Jarosław Kaczyński znów przywołał dwie ścierające się Polski. Jedna – ta syta, gnuśna, z karkami schylonymi raz na wschód, raz na zachód, niewidząca dalej swojego nosa, wierząca tylko w siłę załatwiania interesów przez układy – bawi się w Gdańsku jak na tonącym „Titanicu”. Ta druga jest właśnie z nim („Tu jest Polska!” – skandowała w odpowiedzi młodzież). Tamta jest anachroniczna (nic nie wskazywało, aby prezes w tym momencie żartował), a ta jest Polską przyszłości i to jej trzeba oddać władzę już w tych wyborach, aby przynajmniej uniknąć kompromitacji przy okazji Euro 2012. Prezes w gruncie rzeczy powtarzał to, co mówi od dawna, choć ostatnio, trzeba przyznać, dość się starał, aby opowieści o ponurych układach, śmiertelnych zagrożeniach czy totalnej nieudolności obecnej władzy nie nadużywać.

W gdańskiej Arenie Donald Tusk, ostatnio zdradzający pewne wahania ...