POLITYKA

środa, 19 grudnia 2018

Polityka - nr 11 (11) z dnia 2018-08-08; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 31. Jak i po co podglądany jest mózg; s. 70-74

Neuro-praktyka

Zuzanna SkóraMichał Wierzchoń

Wybór należy do homunkulusa?

Co przesądza o naszych decyzjach.

Dlaczego czytacie ten artykuł? Co skłoniło panią/pana do otwarcia tego numeru? Rozważaliście różne możliwości czy wybór był jasny od razu? Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd wiemy, jaką decyzję należy podjąć w danej sytuacji? Kontynuować czytanie tego tekstu czy napić się kawy? Mamy nadzieję, że ciekawość podpowiada, iż warto czytać dalej.

Czy zawsze wiemy, co skłania nas do podjęcia takiej, a nie innej decyzji? Czy zawsze zastanawiamy się nad wszystkimi możliwymi opcjami? Często decyzja pojawia się sama z siebie, bez długotrwałego rozważania alternatyw. Czy ktoś w takim razie za nas ją podjął? Może ktoś siedzi w naszej głowie i podpowiada nam, co robić? Podobnie jak Ford w popularnym serialu „Westworld” kreuje świadomość androidów. W psychologii i filozofii taką koncepcję nazywamy homunkulusem – człowieczkiem, który steruje naszymi wszystkimi działaniami. Może to on podpowiedział wam, żeby zajrzeć do tego artykułu?

Codzienne iluzje

Jesteśmy przekonani, że nasze działania mają racjonalne podłoże, że wybory, jakich dokonujemy, ...

Droga do korzystnych wyborów

Zuzanna Skóra

Badania nad podejmowaniem decyzji pozwalają zrozumieć, jak wybieramy najbardziej korzystne rozwiązanie spośród dostępnych możliwości. Ten złożony proces umysłowy polega na łączeniu danych zmysłowych, emocji, wspomnień oraz celów. Początkowo zgłębiano tę tematykę w ekonomii, opisując, czym kierujemy się, dokonując codziennych wyborów. Przyjmowano założenie, że decyzje człowieka – homo economicus – są zawsze racjonalne i nakierowane na maksymalizację zysków. Zostało ono podważone przez badania psychologów Daniela Kahnemana i Amosa Tverskiego. Ujawniły one, że w momencie, gdy musimy szybko podjąć decyzję, wykorzystujemy skrótowe (heurystyczne) sposoby myślenia. Zamiast maksymalizować zyski, czasem poświęcamy je na rzecz np. minimalizacji ryzyka. Odkrycia dotyczące procesu podejmowania decyzji są również przedmiotem zainteresowania naukowców tworzących sztuczną inteligencję.

Używa się tu różnych narzędzi; poprzez łączenie metod behawioralnych (obserwacja zachowania) z metodami obliczeniowymi oraz metodami neuronaukowymi możemy szczegółowo zbadać interesujące nas zjawisko. Do wyboru mamy szerokie spektrum metod badawczych: badania pacjentów z selektywnymi uszkodzeniami (lezjami) obszarów mózgowych, strukturalne i funkcjonalne metody obrazowania mózgu, czy też techniki pomiaru aktywności pojedynczych komórek nerwowych u ludzi i innych ssaków naczelnych.

W typowym badaniu fMRI osobę badaną umieszcza się

w skanerze i w trakcie skanu na monitorze wyświetla się mu zadanie do wykonania. Jednocześnie mierzy się właściwości przepływu krwi w strukturach mózgowych: im więcej krwi i im bardziej jest ona utlenowana, tym dany obszar jest aktywniejszy. Możemy zatem oszacować, czy określonemu zachowaniu współtowarzyszy aktywność danego obszaru. Wspólne występowanie (korelacja) nie stanowi jeszcze dowodu, że jedno wywołuje drugie. Z pomocą mogą przyjść wspomniane badania nad lezjami. Jedna z najnowszych metod w obszarze neuronauki – przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (TMS) – pozwala badaczom zasymulować lezję poprzez chwilowe zmniejszenie (lub zwiększenie) aktywności wybranego obszaru mózgu.

Aby otrzymać dokładniejszy pomiar aktywności mózgu, korzysta się z pojedynczych elektrod wielkości milimetra, badających aktywność pojedynczych komórek nerwowych. Dzięki takim badaniom dowiedzieliśmy się m.in., że inne ssaki naczelne, podejmując decyzję, korzystają ze wskazówek społecznych, biorąc pod uwagę długoterminowe cele.

Najnowszy trend w badaniach nad podejmowaniem decyzji to systematyczna weryfikacja (replikacja) najważniejszych odkryć. Przeprowadza się ponownie klasyczne eksperymenty, zwiększając często liczbę osób badanych i zapraszając do weryfikacji wyników inne ośrodki badawcze, które nie brały udziału w oryginalnych badaniach. Celem jest tu wyeliminowanie niewiarygodnych wyników.