POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 39 (2622) z dnia 2007-09-29; s. 15-22

Raport

Joanna Cieśla

Wyborcy władzy

Aby głosować na PiS, nie trzeba entuzjastycznie popierać Jarosława Kaczyńskiego. Właściwie to można wręcz za PiS nie przepadać, ba, zgadzać się z opinią, że rządzi nieudolnie, dyktatorsko i nagina prawo. Kto zatem popiera PiS? I jakie widzi w PiS uroki, których nie potrafi dostrzec pozostałe 70 proc. Polaków?

Tomasz Kapuściński, 22-latek z Warszawy, nosi spodnie bojówki i krótko ostrzyżone włosy. Zaczyna wieczorowe studia na politologii (był już na innym kierunku). W ciągu dnia przez telefon sprzedaje ubezpieczenia. Na PiS głosuje od wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2004 r., pierwszych, w których mógł wziąć udział. Sam do tego doszedł. – Podobał mi się zwłaszcza postulat ostrej walki z przestępczością i zapowiedź rozliczenia PRL.

Nie żeby Tomasz chciał jakieś własne pozycje dopisywać do tego rachunku – bo i skąd? Widzi tylko, że wszystkie szanujące się postkomunistyczne kraje dawno zrobiły porządek z lustracją i z agentami. Od 2004 r. kilka wolt PiS go zirytowało – najbardziej flirt z Radiem Maryja. Jednak nic na tyle, by zachwiać jego wyborczą lojalnością.

Barbara Gregorek, lat 50, radomianka. Wykształcenie średnie techniczne, posada w dawnej dużej spółce Skarbu Państwa, sprywatyzowanej w ostatnich latach. PiS wybrała po raz pierwszy w 2001 r. Dlaczego? – trudno jej sobie przypomnieć. – Chyba dlatego, że jako pierwsi ...

Załączniki

  • Biedni i bogaci

    Biedni i bogaci - JR

  • Kto popiera PiS [1]

    Kto popiera PiS [1]

  • Kto popiera PiS [2]

    Kto popiera PiS [2]

  • Kto popiera PiS [3]

    Kto popiera PiS [3]

  • Twardziele i pięknoduchy

    Twardziele i pięknoduchy - JR