POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 39 (2317) z dnia 2001-09-29; s. 3-6

Raport

Janina Paradowska

Wybory po wyborach

Stary układ się rozpadł, nowy jest nieczytelny

Takich wyborów jeszcze nie było. Po nużącej, nieciekawej kampanii wyborczej wyłonił się parlament, jakiego nikt się nie spodziewał. Bardzo w nim trudno o stabilną większość rządzącą, a o opozycji tak naprawdę niewiele wiadomo.

Prognoza ostatecznego wyniku wyborów wskazuje, że koalicja SLD-UP może nie mieć większości i nie ma też nikogo, z kim mogłaby zawiązać sensowną koalicję. Ma natomiast dość mocną, choć rozbitą opozycję, o której wiadomo przede wszystkim to, że ma dużą siłę destrukcji. Odnosząc bezprecedensowy sukces wyborczy, zdobywając ponad 44 proc. głosów i miażdżącą przewagę w Senacie (dla przypomnienia w 1997 r. Sojusz zdobył 27 proc. głosów), SLD nie może czuć się pełnym zwycięzcą, zwłaszcza w świetle wcześniejszych optymistycznych sondaży. Do pełnego zwycięstwa brakuje tych kilkunastu, może 20, mandatów, które odebrała mu zmiana ordynacji wyborczej, zwłaszcza zaś zmiana sposobu przeliczania głosów na mandaty.

Dziwny jest ten wyborczy wynik. Na dobrą sprawę satysfakcjonuje on tylko Samoobronę, która od lat bezskutecznie szturmowała, także w sensie dosłownym, gmachy na Wiejskiej. Może jeszcze Ligę Polskich Rodzin, której rezultat (nieco ponad 6 proc.) pokazuje zakres skuteczności Radia Maryja. Pozostałe cztery ugrupowania mają prawo odczuwać niedosyt. Platforma Obywatelska zgodnie z oczekiwaniami ...

Portret zwycięzcy

Historia
Partia Sojusz Lewicy Demokratycznej została zarejestrowana w maju 1999 r. Zastąpiła ona działającą pod tą samą nazwą koalicję wyborczą SLD (założoną w 1991 r.), w której skład wchodziło ponad 30 ugrupowań, m.in.: Socjaldemokracja RP, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Demokratyczna Unia Kobiet, Towarzystwo Kultury Świeckiej, Polska Partia Zielonych, Stowarzyszenie Wisła-Odra. Powołania nowej partii nie poparła m.in. Polska Partia Socjalistyczna (Piotra Ikonowicza) i założony przez Alfreda Miodowicza Ruch Ludzi Pracy. W Sejmie kontraktowym 1989–1991 posłowie SdRP i członkowie byłej PZPR byli zrzeszeni w Klubie Lewicy Demokratycznej (ok. 100 osób). W wyborach w 1991 r., w których SLD startował pod hasłem „Tak dalej być nie może” zdobył 60 miejsc w Sejmie i 4 w Senacie. Wynik wyborczy w 1993 r. – 171 posłów i 37 senatorów (hasło: „Tak dalej być nie musi”) pozwolił SLD na utworzenie koalicji z PSL. W 1997 r. Sojusz wprowadził do parlamentu 162 posłów i 31 senatorów (hasło: „Dobre dziś, lepsze jutro”). W tegorocznych wyborach Sojusz startował w koalicji z Unią Pracy, Krajową Partią Emerytów i Rencistów, Partią Ludowo-Demokratyczną i Stronnictwem Demokratycznym. (hasło: „Przywróćmy normalność, wygrajmy przyszłość”).

Władze
Przewodniczący: Leszek Miller
Wiceprzewodniczący: Krystyna Łybacka, Jerzy Szmajdziński, Andrzej Celiński, Marek Borowski, Stanisław Janas (OPZZ)
Sekretarz generalny: Krzysztof Janik Liczba członków: ok. 115 tys.

Znani-przegrani

Czyli kogo (m.in.) zabraknie w nowym Sejmie

AWSP: Andrzej Anusz, Czesław Bielecki, Jerzy Buzek, Ryszard Czarnecki, Jerzy Gwiżdż, Jan Maria Jackowski, Kazimierz Janiak, Kazimierz Kapera, Longin Komołowski, Marian Krzaklewski, Paweł Łączkowski, Marek Markiewicz, Stefan Niesiołowski, Janusz Pałubicki, Jacek Rybicki, Maria Smereczyńska, Andrzej Smirnow, Janusz Steinhoff, Andrzej Szkaradek, Ewa Tomaszewska, Jerzy Widzyk, Jerzy Kropiwnicki, Jan Rulewski.

Unia Wolności: Bogdan Borusewicz, Mirosław Czech, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Helena Góralska, Jan Król, Jan Lityński, Tadeusz Mazowiecki, Janusz Onyszkiewicz, Andrzej Potocki, Joanna Staręga-Piasek, Tadeusz Syryjczyk, Edward Wende, Jerzy Wierchowicz, Henryk Wujec.

Znów do urn?

Przedterminowe wybory mogą być rozpisane, jeżeli Sejm nie uchwali budżetu lub nie zdoła wyłonić rządu. Art. 154 i 155 konstytucji ustalają proces wyłaniania rządu w kilku krokach:

1. Prezydent desygnuje prezesa Rady Ministrów, który proponuje skład swego gabinetu, a następnie prezydent powołuje prezesa Rady Ministrów i rząd w ciągu 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów.

Ten rząd w ciągu 14 dni od chwili powołania przez prezydenta przedstawia Sejmowi program działania z wnioskiem o udzielenie wotum zaufania.

2. Jeżeli powołany przez prezydenta rząd wotum zaufania nie uzyska, Sejm w ciągu 14 dni wybiera prezesa Rady Ministrów oraz proponowanych przez niego członków gabinetu, a prezydent powołuje tak wybraną Radę Ministrów odbierając przysięgę od jej członków.
W przypadkach 1. i 2. do uzyskania wotum zaufania potrzebna jest bezwzględna większość głosów.

3. Jeżeli Sejm nie powoła jednak Rady Ministrów, ruch należy znów do prezydenta, który w ciągu 14 dni powołuje prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek pozostałych członków rządu. Sejm ma znów 14 dni na udzielenie wotum zaufania gabinetowi, ale już zwykłą większością głosów.

4. Jeżeli i ten gabinet nie uzyska wotum zaufania Sejmu, prezydent skraca kadencję parlamentu i rozpisuje nowe wybory.

Kalendarz tak rozpisanych działań wskazuje, że ewentualne nowe wybory – w przypadku niemożności lub niechęci powołania rządu – mogłyby być teoretycznie rozpisane już w połowie lutego 2002 r.