POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 10-11

Po katastrofie

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Wybory w czerni

Wybory prezydenckie odbędą się 20 czerwca. Chociaż kampania będzie się toczyć w cieniu katastrofy, polityczne skutki wyborów będą trwały lata.

W trudnej sytuacji znalazła się Platforma Obywatelska, która będąc u władzy odpowiada za wszystko, co wiąże się z bezpośrednimi skutkami katastrofy, za śledztwo i za ceremoniały, i musi tym obowiązkom sprostać jeszcze przez dłuższy czas. I to wedle najwyższych standardów organizacyjnych, moralnych i estetycznych. Przy czym nie powinna odpowiadać na pretensje i zaczepki, których nie brakuje, tylko, jak do tej pory, robić, co należy.

Już zresztą pojawiają się zarzuty, że straty w katastrofie były nierówne, że PO straciła najmniej (tak to ujęła Agnieszka Romaszewska), że nie ma ona już poważnej konkurencji w wyborach, co teraz wykorzysta politycznie. A więc obsadzi swoimi ludźmi wakaty w kilku instytucjach, zmieni los ustaw, co do których intencje zmarłego prezydenta były znane. „Czują się w tym kraju bezkarni, czują się ponad wszystkim (...) Pewni są, że ich będzie szef BBN, szef NBP, szef IPN. Ślina im cieknie na myśl o każdym z tych stanowisk, gdy nam z oczu ciekną ł...