POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 4 (2589) z dnia 2007-01-27; s. 58-60

Kultura / Paszport Polityki

Katarzyna Janowska

Wychowała mnie Szeherezada

Rozmowa z Jackiem Dehnelem, laureatem Paszportu „Polityki”

Katarzyna Janowska: – Jest pan poetą, prozaikiem, tłumaczem poezji Philipa Larkina i Osipa Mandelsztama, malarzem. Ma pan 26 lat. Kiedy pan zaczął być artystą?

Jacek Dehnel: – A to się jakoś zaczyna? Bo ja nie pamiętam, nie wiem. Rodzina mojej matki po prostu tak nas wychowywała: człowiek jest w sposób przyrodzony twórczy. I jeśli ma potrzebę tworzenia, a powinien ją mieć (chyba, że szkoła go jej pozbawi, co się niestety często zdarza), ma moralny obowiązek pójść za tym wołaniem. Moja matka jest malarką, moja babcia pisała słuchowiska i w młodości dużo rysowała, dziadek grał na fortepianie, jego siostry były malarkami, jedna prababcia skończyła konserwatorium, pradziadek amatorsko malował i grał na skrzypcach, prapradziadek był kolekcjonerem dzieł sztuki… Dla mnie było oczywiste, że młody człowiek (a, jak pisała bodajże Woolf, każdy człowiek od dziecka do starości uważa się w głębi serca za młodego mężczyznę lub młodą kobietę) powinien pisać, rysować, czytać, opowiadać, dyskutować. I, prawdę mówiąc, dalej ...

Jacek Dehnel, ur. 1980. Ukończył Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w 1999 r. zbiorem opowiadań „Kolekcja”. Opublikował zbiory poetyckie: „Żywoty równoległe” (2004), „Wyprawa na południe” (2005), „Wiersze” (2006). W 2006 r. ukazała się jego pierwsza powieść „Lala”. Niedawno do księgarń trafił nowy tomik jego wierszy, zatytułowany „Brzytwa okamgnienia”.