POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 33 (2363) z dnia 2002-08-17; s. 16

Komentarze

Joanna Solska

Wydamy dziś, pożyczymy jutro, spłacimy pojutrze

Politycy wymyślili magiczną formułę na skup, bezrobocie i autostrady

Każdy z trzech wicepremierów zachowuje się jak bohaterowie filmu „Powrót do przyszłości”, odbywający podróże w czasie. Co zrobić, jeśli nie ma dziś pieniędzy na ważne politycznie wydatki? Żaden problem: trzeba tylko skoczyć w przyszłość do budżetów lat następnych i przywieźć stamtąd, ile trzeba.

Wicepremiera Jarosława Kalinowskiego do skoku dopinguje prezes Kółek Rolniczych Władysław Serafin, który zawsze musi żądać więcej od Leppera, bo inaczej media przestaną go pokazywać. Wicepremier, zwalając kryzys w rolnictwie na klęskę urodzaju, załatwił zgodę rządu, aby Agencja Rynku Rolnego na skup wydała o dwa miliardy złotych więcej, niż zapisano w budżecie. Agencja pożyczy je od banków w tym roku, a podatnicy spłacą z procentem w następnych, więc w tegorocznej budżetowej księgowości manka nie będzie.

Rząd nie dostrzega, że pieniądze te wydawane są fatalnie i zamiast rozwiązywać problemy, piętrzą nowe. Dlaczego tak skandalicznie przebiega tego lata skup zboża? Bo poprzedni rząd AWS tak wywindował ceny interwencyjne, że ...