POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 16 (3005) z dnia 2015-04-15; s. 20-21

Polityka

Jacek Żakowski

Wygrać i przetrwać

Wygrać jest łatwo. Ale co potem?

Ciężkie czasy przyszły. Gdziekolwiek spojrzeć – napięcia, spory, konflikty, nawet wojny, chłodniejsze lub gorętsze. Cały nasz świat odpływa, a my razem z nim, bo nawet nie ma się czego przytrzymać. „Zielonej Wyspy” nie ma. Historia jak smok zieje ogniem dokoła. Zdaje się, że będzie tak przez dłuższy czas. Trzeba się przystosować do życia w niepokoju, który będzie stopniowo zmieniał nasze życie. Dopóki go tak nie zmieni, że wszystko znów zacznie do siebie pasować. Zygmunt Bauman nazywa ten dziwny stan Interregnum. Polega to na tym, że zwykle już wiemy, iż coś się nieodwołalnie kończy, ale kompletnie nie wiemy, co się na naszych oczach zaczyna, ku czemu to zmierza.

Ci, którzy już się z nieuchronnością zmiany pogodzili, widzą przed sobą głównie znaki zapytania. Dalej może kryć się wszystko, co potrafi stworzyć ludzka wyobraźnia. Od wojny atomowej, którą nie warto zawracać sobie głowy, bo raczej nic już później nie będzie, po nowe wspaniałe stulecie powszechnie dostatniego i sprawiedliwego ładu, o którym też nie warto specjalnie długo myśleć, bo ...