POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 48 (2480) z dnia 2004-11-27; s. 94-103

Przewodnik / Narty 2005

Piotr PytlakowskiMariusz JanickiJacek Będkowski  [wsp.]

Wyjazd na zjazd

Gdzie warto w Polsce pojeździć, a jakich stoków unikać? Czy wybrać się w Alpy, na któryś z austriackich lodowców, a może do wciąż mało u nas znanej Szwajcarii? Jakie miejsca są dobre na wyjazd rodzinny, a jakie na szaleństwa po nartach? Gdzie uprawiać freeride? O tym wszystkim w cyklicznym (już trzecim) przedsezonowym poradniku narciarskim „Polityki”.

W połowie listopada na internetowych stronach polskich stacji narciarskich (w odróżnieniu od naprawdę profesjonalnie redagowanych stron stacji alpejskich) same stare wiadomości. Stare ceny i ubiegłoroczna oferta.

Jedyna nowość to informacja, że wreszcie Karkonoski Park Narodowy, po czterech latach targów, zgodził się na budowę nowego wyciągu, który trochę rozładuje kolejki przy dolnej stacji kolei linowej na Szrenicę. Poszerzone zostaną wszystkie nartostrady. Ponoć ekologowie zgodzili się także na sztuczne dośnieżanie tras na całej ich długości, a nie tylko do górnej granicy lasu. Ale porozumienie osiągnięto na zasadzie „coś za coś”. Samorząd Szklarskiej Poręby i austriacki inwestor (współwłaściciele terenów narciarskich Ski Arena) zrezygnowali na razie z planów zagospodarowania narciarskiego rejonu Łabskiego Szczytu. Oznacza to, że po raz kolejny Szklarska traci szansę nawiązania rywalizacji z Czechami, które w odległym zaledwie o 14 km Harrachovie czy równie bliskim Spindlerowym Młynie nie mają żadnych ekologicznych problemów.

Uzgodnione inwestycje w Szklarskiej ruszą dopiero wiosną 2005 r. Nowy wyciąg – nie wcześniej ...

Lista najlepszych

Ułożyliśmy własny, całkowicie subiektywny ranking polskich stacji narciarskich. Kierowaliśmy się następującymi kryteriami: przygotowanie stoków (naśnieżenie, sposób ubicia, oświetlenie, zabezpieczenie miejsc niebezpiecznych), organizacja i obsługa (kolejki do wyciągów, ceny karnetów, usługi gastronomiczne, serwis narciarski, sposób obsługi klientów) oraz atrakcyjność miejsca (walory trasy, piękno krajobrazu itp.).

Oto dziesięć najlepszych, według nas, narciarskich miejsc w Polsce:
1. Jaworzyna Krynicka
– za zróżnicowanie tras, nowe inwestycje, dbałość o narciarzy, ofertę gastronomiczną i podejście do narciarstwa. Najdłuższa w Polsce (2,6 km) sztucznie oświetlona trasa;
2. Białka Tatrzańska – za podobne walory;
3. Kasprowy Wierch – przy wszystkich niedostatkach to jednak najpiękniejsza góra w Polsce;
4. Wierchomla – za świetnie zorganizowany system naśnieżania i znakomite przygotowanie stoku;
5. Nosal w Zakopanem – za frajdę, jaką daje zjazd po trasie FIS;
6. Stożek w Wiśle – na pewno nie za kolejki do wyciągu, ale jazda po Stożku to wielka przyjemność;
7. Polana Szymoszkowa w Zakopanem – nowoczesne krzesełka i łatwy dojazd;
8. Ski Arena na Szrenicy (Szklarska Poręba)– jak już człowiek wjedzie na górę, ma poczucie wolności i parę ładnych kilometrów szusowania;
9. Szczyrk (Biła, Czyrna-Solisko, GOS) – mimo wszystko to wspaniałe miejsce do jazdy (z powodu lokalnych konfliktów nie wszystkie trasy są udostępniane narciarzom);
10. Słotwiny w Krynicy – za pojemność stoku, przestrzeni pod dostatkiem, a do tego raj dla snowboardzistów.

Zapraszamy czytelników do udziału w tworzeniu następnego rankingu. Przysyłajcie – do końca stycznia własne typy z uzasadnieniem. Na kopertach należy dopisać hasło: „Narty” lub mailem na adres: narty@polityka.com.pl.