POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (2969) z dnia 2014-07-30; s. 46-47

Świat

Marek OstrowskiPaweł Świeboda

Wyjście po angielsku

Wielka Brytania poza Unią? Coś, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, dzisiaj jest już nawet do policzenia.

Nad ranem 1 stycznia 2019 r. pasażerowie pociągu Eurostar z Paryża do Londynu odczuwają dreszczyk emocji. Jadą wprawdzie tunelem, który miał na zawsze połączyć Wielką Brytanię z Europą, ale Londyn – według uzgodnionej daty – od Nowego Roku nie jest już w Unii. W Dover czeka ich kontrola paszportowo-celna. Wzdłuż torów powiewa szpaler brytyjskich flag, na budynku dworca wisi wielki portret 93-letniej królowej Elżbiety.

W pociągu tłoku nie ma, ale kontrola wcale nie jest symboliczna. Obie strony – Londyn i Bruksela – dokuczają sobie po rozwodzie na tle niezałatwionych rozliczeń o wpłaty do budżetu unijnego, o cła, dotacje dla rolnictwa, ale najbardziej o ograniczenia w handlu. Londyn nadal przyciąga tysiące turystów, jednak coś się zmieniło. Status mekki dla ciekawych życia młodych ludzi brytyjska stolica straciła na rzecz Berlina.

Wypędzenie Junkersów

Było tak: David Cameron wygrał wybory parlamentarne w 2015 r. tylko dlatego, że nasilił krytykę Unii Europejskiej oraz polskich imigrantów pobierających zasiłki na pozostawione w Polsce dzieci. Musiał zaostrzyć ton, gdyż lider Partii Niepodległości (UKIP) Nigel Farage ...