POLITYKA

Poniedziałek, 18 lutego 2019

Polityka - nr 34 (3174) z dnia 2018-08-22; s. 48-49

Świat

Marek Ostrowski

Wykorzenieni

Rozsypana francuska prawica – z braku własnych – zaczyna podkradać idoli lewicy. Ofiarą takiego przestępstwa padła właśnie „laicka święta” Francji Simone Weil.

Francuzi, może już ostatni w Europie, jeszcze czytają książki. A tamtejsi politycy, nawet jeśli nie czytają, to przynajmniej muszą być gotowi na pytanie o książkę, która ich ukształtowała. Łatwo wpaść na minę. Ale czy wpadł na nią Laurent Wauquiez? Szef Republikanów, czyli największej partii na francuskiej prawicy, powiedział, że dla niego kompasem i inspiracją jest zawsze „Zakorzenienie” filozofki i pisarki Simone Weil, wiązanej tradycyjnie z… lewicą. Wauquiez cytował zwłaszcza, iż największy gwałt to „pozbawienie przyszłych pokoleń ich historii, ich korzeni, ich pamięci”. Ten cytat rzeczywiście pasuje do manifestu współczesnego konserwatysty. Niepostrzeżenie stał się bronią w ideologicznej wojnie o wielokulturowość, tożsamość narodową i imigrantów, która rozgrzewa dziś francuską prawicę.

W wojnie tej biorą udział ugrupowania polityczne określane mianem „prawica suwerenistyczna” (la droite souvereniste) i „prawica tożsamościowa” (la droite identitaire). W jakiejś mierze można by je uznać za francuski odpowiednik Trumpowego „America first”. Idą jednak dalej, bo otwarcie zwracają się przeciw Unii Europejskiej jako tworowi zagrażają...