POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (3178) z dnia 2018-09-19; s. 32-34

Społeczeństwo

Piotr Pytlakowski

Wyłaź, bo cię zabiję

Policjanci biją, torturują i poniżają. Dlaczego? Bo rozładowują frustracje, bo nie potrafią zapanować nad nerwami. I wreszcie, bo sprawia im to przyjemność. A potem idą w zaparte – to nie my.

Marcin Reznerowicz, 40-latek z Włocławka, został zatrzymany przez policję 31 lipca 2018 r., a następnego dnia już nie żył. Żona twierdzi, że w trakcie transportu został brutalnie pobity. Wersja policji jest inna – doznał ataku padaczki i sam się poturbował. Na śmierć.

Maciej Gorski, 76-letni emeryt, obywatel Polski i Francji, gdzie spędził wiele lat, został zabrany przez policję o godz. 22 z domu na warszawskim Mokotowie. Wrócił po 48 godzinach z kilkunastoma siniakami, zadrapaniami, uszkodzoną dłonią i śladami uderzeń na głowie. Wersja policji: był pijany i pewnie sam sobie to wszystko zrobił.

Na 70-letniego Zygmunta z Ryk natknęli się podczas kontroli w komendzie pracownicy zespołu monitorującego przypadki tortur z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Był pobity, twierdził, że przez policjanta. Ten zaprzeczył.

To wydarzenia z ostatnich tygodni. Policja jak świat światem ukrywała niewygodne prawdy albo fakty przedstawiała odmiennie niż osoby poszkodowane. Tak było w słynnej sprawie Igora Stachowiaka z Wrocławia, którego wielokrotnie i bez potrzeby rażono paralizatorem. Nie przeżył.

<...