POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 17 (2602) z dnia 2007-04-28; s. 52-54

Rynek

Adam Grzeszak

Wypasiona krówka

Lekarze załamują ręce. Dietetycy apelują o umiar i rozsądek. A producenci pękają z dumy: z roku na rok jemy coraz więcej słodyczy. Krówki, michałki, ptasie mleczko, torcik wedlowski – najbardziej lubimy łakocie, które dobrze znamy. Rocznie wydajemy na nie już ponad 5 mld zł.

Krówka to cukierek dosyć prosty w produkcji. Do kotła leje się mleko, dodaje słodki syrop i masło, a potem gotuje. Po dwóch godzinach gęstniejącą krówkową masę wylewa się na specjalne stoły, gdzie stygnąc tężeje. Po kilku dniach dojrzewania kroi się ją na kawałki i pakuje. Najlepiej, jeśli robią to ręcznie pakowaczki, bo wtedy cukierek może być miękki i ciągnący – taki jaki smakosze lubią najbardziej. Krówki przemysłowe, maszynowe, różnią się od tych wytwarzanych przez małe rzemieślnicze firmy. Są twardsze i suchsze. To już bardziej karmelki.

– Krówki nie da się oszukać. Konsument łatwo pozna, czy producent oszczędzał na surowcach lub technologii wytwarzania. Dlatego dobra krówka nie może być tania – wyjaśnia Konstancja Dołęga-Dołęgowska, właścicielka firmy Cukierki Reklamowe z Milanówka. Pani Konstancja jest dumna, bo swoje krówki dostarcza między innymi do Pałacu Prezydenckiego.

Milanówek, stolica krówek

W podwarszawskiej willowej miejscowości działa kilka wytwórni cukierków, ...

Załączniki

  • Tort do podziału

    Tort do podziału - JR