POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 45 (2270) z dnia 2000-11-04; s. 34-35

Świat

Andrzej Krzysztof Wróblewski

Wysokie ciśnienie

Dlaczego gazociąg z Rosji do Europy Zachodniej nie może być rurociągiem przyjaźni

Państwa nie mają przyjaciół – mówi cyniczna zasada dyplomatów – mają tylko interesy. Rząd polski chciał jej zadać kłam i szlachetnie odrzucił zamiary rosyjskiego Gazpromu i czterech koncernów zachodnich, żeby nowym odgałęzieniem rurociągu ominąć Ukrainę. Czy szlachetność zostanie nagrodzona i w końcowym rachunku nam się opłaci?

Polscy politycy tradycyjnie uczuleni są na kontakty sąsiadów ponad naszymi głowami: od międzywojennego paktu z Rapallo poprzez układ Ribbentrop–Mołotow aż po umizgi Ulbrichta i Honeckera do Kremla zwiastowały one dla nas kłopoty. Toteż niedawna informacja, że Gazprom podpisał list intencyjny w sprawie budowy nowego gazociągu z Niemcami, Francuzami i Włochami, wywołała w Warszawie zrozumiały popłoch, tym bardziej że gazociąg miałby biec nie ponad naszymi głowami, a pod naszymi stopami i to szlakiem już przez Gazprom naszkicowanym (to doprawdy rzadki takt!). Ani Wschód, ani Zachód nie raczył uprzedzić nas o swoich zamiarach. Znaleźliśmy się w sytuacji mocno niezręcznej: z jednej strony upokorzeni, że przyjaciele, do których chcemy jak najszybciej dołączyć, traktują nas jak przedmiot – ale z drugiej jak panna, która odmawiając zalotnikowi musi to robić z umiarem, żeby się nie zniechęcił. Wicepremier Janusz Steinhoff powiedział w TV, że nie może się ustosunkować do propozycji, którą zna jedynie z gazet, wspomniał też coś o&...

Razem o gazie

Janusz Steinhoff,
wicepremier i minister gospodarki:

Nie czekamy biernie na rozwój wydarzeń. Napisałem list do pani komisarz UE do spraw polityki energetycznej Loyoli de Palacio. Byłem u kolegów ministrów w Berlinie i Bratysławie, mój zastępca –w Kijowie. W pierwszych dniach listopada przyjeżdża do nas rosyjski minister Frank. Bezpieczeństwo energetyczne, podobnie jak ekologiczne czy militarne to sprawa regionalna, a nie każdego państwa oddzielnie. Dlatego wystąpiłem z pomysłem konferencji międzynarodowej wszystkich zainteresowanych stron, tak żeby niczyje interesy nie zostały pominięte.