POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 14 (3205) z dnia 2019-04-03; s. 18-20

Polityka

Anna Dąbrowska

Wyższa szkoła kultury

Odkąd PiS doszedł do władzy, dyplom toruńskiej uczelni Tadeusza Rydzyka jest więcej wart niż najlepszych polskich i zagranicznych uniwersytetów.

W Gdańsku prezes PiS dostawiał wolnościowego „plusa” do swojej piątki. Dokładnie w tym czasie na uczelni o. Tadeusza Rydzyka, w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, na konferencji „Przedsiębiorstwa w Polsce. Teraźniejszość i przyszłość” wystąpiło pięciu ministrów. List do uczestników tej mało licznej imprezy przysłał premier Morawiecki. O tym, że premier zdaje sobie sprawę, jak ważna wśród dzieł o. Tadeusza jest to szkoła, świadczy fakt, że udał się do Torunia następnego dnia po tym, jak został wskazany na premiera. Toruńskie dzieła wspiera prawie cały rząd, bo stanowią ważny ośrodek na politycznej mapie „dobrej zmiany”. A i tak niedawno o. Rydzyk żalił się: „Dlaczego pieniądze idą na uniwersytety, które są przesiąknięte lewactwem, gender, a wykładowcy są często demoralizatorami przeciwko Bogu i ojczyźnie? (...) Tam ministerstwo daje środki, pomimo tego, że rządzi prawica, a tutaj nie”.

W rzeczywistości PiS bardzo hojnie dorzuca się do działalności redemptorysty. Jak ...