POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 3 (2281) z dnia 2001-01-20; s. 76-77

Nauka

Jan Woleński

Wzór na prawdę

Alfred Tarski – książę logików

Mieliśmy tylko czterech uczonych o najwyższej klasie światowej w swych dyscyplinach: Mikołaja Kopernika w astronomii, Marię Skłodowską-Curie w fizyce, Stefana Banacha w matematyce i Alfreda Tarskiego w logice. Ten ostatni był jednym z pięciu największych logików wszystkich czasów. Pozostali to Arystoteles, Gottlob Frege, Bertrand Russell i Kurt Gödel.

Tadeusz Kotarbiński ponoć mawiał: „Włoski tenor i polski logik – świadectwo najwyższego mistrzostwa” (wedle innej wersji: „Tak jak Włosi mają wielkich tenorów, tak Polacy mają wielkich logików”).

Alfred Tarski urodził się 14 stycznia 1901 r. w Warszawie w rodzinie żydowskiej. Jego rodowe nazwisko brzmiało Teitelbaum. Spolonizował się świadomie, mając na uwadze karierę naukową i planowane małżeństwo. Maturę zdał w 1918 r. i w tym samym roku zapisał się na Uniwersytet Warszawski. Zaczął od biologii, ale rychło skoncentrował się na matematyce, od początku interesując się jej podstawami i logiką matematyczną. Słuchał wykładów Stanisława Mazurkiewicza (matematyka) i Tadeusza Kotarbińskiego (filozofia). Stopień doktora uzyskał w 1924 r. Rok później został docentem (najmłodszym w dotychczasowej historii matematyki polskiej). Pracował jako adiunkt w Seminarium Filozoficznym (kierownikiem był Jan Łukasiewicz), a także uczył matematyki w Gimnazjum im. Stefana Żeromskiego. Rychło stał się, obok Leśniewskiego i Łukasiewicza, jednym z filarów warszawskiej szkoły logicznej, jednego z najciekawszych wydarzeń w całej historii nauki ...