POLITYKA

Poniedziałek, 17 czerwca 2019

Polityka - nr 7 (2996) z dnia 2015-02-11; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Z musu

Cały świat oszalał ostatnio na punkcie produkowanego w okolicach Wenecji prosecco, białego wina musującego, którego w zeszłym roku sprzedało się aż 307 mln butelek, podczas gdy dotychczas dominującego na rynku bąbelkowych alkoholi szampana kupiono o 3 mln butelek mniej. Największym importerem włoskiej produkcji jest Wielka Brytania, ale Wyspiarze podeszli twórczo do serwowania napoju – coraz częściej imporują go w beczkach i sprzedają na kieliszki, bo w ostatecznym rozrachunku przynosi to większy zysk.

Włoscy producenci oburzają się, że tak podawany alkohol nie może być dalej nazywany prosecco, bo zgodnie z tradycją jest nim jedynie wino nalewane prosto z butelki, na co Włosi mają potwierdzenie w postaci regulacji unijnych z 2009 r. W Rzymie sprawę traktuje się na tyle poważnie, że włoski rząd zwrócił się już do władz w Londynie, żeby prawnie wymusiły zaprzestanie barowej samowolki. W razie braku reakcji producenci prosecco zapowiadają pozwy sądowe. Niestety, na podobną interwencję w sprawie ananasa na pizzy jest już chyba za póź...