POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 102

Passent

Daniel Passent

Z piekła rodem

Za kilka dni referendum. Jego projekt od początku mi się nie podobał. Pomysł – urodzony w jedną noc w pałacu prezydenta Komorowskiego – jest niefortunny (piszę delikatnie i z należnym szacunkiem). To kosztowny prezent dla Kukiza, którego miał rozbroić, oraz samobój. Jeśli już, to wolałbym pytania w rodzaju „Czy jesteś za dofinansowywaniem Kościołów z budżetu państwa?”. „Czy jesteś za opłacaniem przez państwo pielęgniarek zamiast katechetów w szkole?”. Niestety, takie referendum to marzenie ściętej głowy, a sama myśl o nim jest „grzeszna i oburzająca”, jak – nie przymierzając – msza dziękczynna dla byłego prezydenta Komorowskiego w kościele Wizytek w Warszawie.

Od katastrofy smoleńskiej, a nawet wcześniej, Komorowskiego spotykały wyrazy wrogości i nienawiści płynące od samej góry, od prezesa Kaczyńskiego, poprzez częściowo wynajętą szarańczę w internecie, po łobuzerię polityczną, która zakłócała spotkania wyborcze prezydenta.

„Sławna książka Wojciecha Sumlińskiego o rzekomych powią...