POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 1 (3192) z dnia 2019-01-02; s. 20-22

Polityka

Violetta Krasnowska

Za duży, by upaść

Bezpartyjny senator Grzegorz Bierecki – mimo wychodzących na jaw co rusz nowych informacji o dziwnych machinacjach z pieniędzmi SKOK – dla Jarosława Kaczyńskiego pozostaje nietykalny. Jak to się mówi niekiedy o bankach: „jest za duży, by upaść”.

Do 55-letniego senatora Grzegorza Biereckiego, przewodniczącego senackiej komisji finansów, jak bumerang znów wróciły sprawy SKOK. Dziś uparcie się od nich odcina. Co dziwi, zważywszy, że przez lata był ich dumnym ojcem założycielem, ich twarzą, a przez 20 lat szefował Kasie Krajowej. Do dziś czerpie z tego systemu sowite profity przez skomplikowaną sieć spółek, które narosły wokół SKOK.

Nową burzę wokół SKOK rozpętało kilka zdań rzuconych niejako mimochodem przez bankiera Leszka Czarneckiego w końcówce nagranej i ujawnionej niedawno rozmowy z szefem KNF Markiem Chrzanowskim. „Wie pan, też taka ciekawa historia ze SKOK…” – zaczął bankier. „Kiedy zaczęło być bardzo gorąco koło kas SKOK, i tej fundacji Biereckiego, Luxemburg, on przyszedł do nas do banku z prośbą włożenia depozytu. Już w tej chwili nie pamiętam – 60, 70 mln zł (…)? Ostatnia rzecz, której ja chciałem, to przyjmować depozyt od Biereckiego (…). Zadzwoniłem wtedy do Kwaśniaka i powiedziałem, że ja wiem, że zgodnie z prawem mi nie wolno odmówić przyjęcia depozytu, ale my ...