POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 95

Felietony / Chutnik Plebanek

Sylwia ChutnikGrażyna Plebanek

Zabójcza bezsenność

Siedzą na ławce dwie panie: „Słyszałaś, że Ela znowu całą noc jeździła windą?”. „Co się dziwisz – odpowiada druga. – Nie może spać, to jeździ”.

Wszyscy znamy te upiorne chwile, gdy coś nas budzi koło czwartej nad ranem i nie pozwala zmrużyć oka do świtu. Mówi się, że to wątroba, ale nam się wydaje, że to sumienie. Każdy coś na nim ma. Niektórzy, bojąc się przedwczesnego przebudzenia, które nieuchronnie kończy się rachunkiem sumienia wypadającym na niekorzyść wybudzonego, w ogóle nie idą spać. Bardzo inteligentna strategia.

Pierwsi zaczęli ją stosować posłowie i posłanki. Ostatnio życie wpisało w tę profesję nowe kwalifikacje zawodowe – odporny na sen (są i inne zawody, w których niespanie jest wymagane, ale nie będziemy ich wymieniać, żeby nikogo nie gorszyć). Nasze orły z Wiejskiej, duma tego narodu, obradują całą dobę. Utrudzeni, ucinają drzemki tylko w czasie głosowań, które ich nie dotyczą, np. w sprawie aborcji. Ci, którzy są tak przejęci służbą dla kraju, ż...