POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (2639) z dnia 2008-02-02; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Zdzisław Pietrasik

Żałoba z powodu żałoby

W ubiegły piątek, w drugim dniu żałoby narodowej ogłoszonej z powodu tragicznej śmierci lotników, rodacy mieli minutą ciszy oddać cześć zmarłym. Nie wiem, jak było w innych miastach, ale na warszawskich ulicach w samo południe ruch odbywał się normalnie. Sobotnie gazety przyniosły dalsze zasmucające informacje: w piątkowy wieczór w wielu klubach młodzież bawiła się doskonale, w niektórych szkołach odbywały się studniówki. Znieczulica czy gest odmowy wobec oficjalnych nakazów? Tak czy inaczej, wszyscy chyba zdążyliśmy zauważyć, że obowiązek narzucany przez prezydenta stał się urzędowym rytuałem, w dodatku obciążonym z góry (przynajmniej lekkim) grzechem hipokryzji. Prezenterzy telewizyjni na zawołanie przywdziewają czarne krawaty, a zaraz potem pokazują się na ekranie reklamy pełne zgiełku i chichotów (jak choćby emitowany w pierwszym dniu żałoby spot, w którym piosenkarz Michał Wiśniewski zza sterów samolotu melduje transportowanym cenom: „Muszę wam powiedzieć, że spadacie!”). Zmarłych żal, ale pieniądze zarabiać trzeba.

A&...