POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 15 (2953) z dnia 2014-04-09; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Zamach za zamachem

Im mniej wskazuje na zamach, tym zamach bardziej pewny – tak można przedstawić w skrócie hasło czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej, do której przygotowali się zarówno wojskowi prokuratorzy, jak i Antoni Macierewicz. Im wybuchu mniej, tym zbrodnia popełniona pod Smoleńskiem większa – to oczywiście już tylko nieuchronny wniosek wynikający z przekonania, że wraz z każdą rocznicą zbliżamy się do tej jednej jedynej prawdy, na której opiera się smoleńska religia. A w tym roku Macierewiczowi nie było łatwo. Zawodzili zagraniczni, ale także polscy eksperci. Kluczowa analiza dotycząca brzozy (nie było jej, zanim nadleciał tupolew) została obalona przez ekspertów zespołu, którzy uznali, że specjalista od czytania zdjęć satelitarnych pomylił brzozę ze stertą desek. Na dodatek uczynili to na własnym, niepokornym gruncie „Naszego Dziennika”. Potem już dokładała strona przeciwna, czyli prokuratorska, wyposażona w kolejne ekspertyzy, tym razem ostateczne, stwierdzając, że nie było żadnego trotylu, natomiast w brzozie były elementy blach samolotu. Nie powiodła się dramatyczna akcja, by zablokować podanie tych informacji, przeprowadzona przez mecenasó...