POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 27 (3217) z dnia 2019-07-03; s. 18-22

Rozmowa Polityki

Paweł Reszka

Zamieniam nienawiść na film

Patryk Vega, reżyser i producent, o swoim najnowszym filmie „Polityka”, wykradzionym scenariuszu, groźbach władzy oraz o sukcesie i krytyce.

PAWEŁ RESZKA: – Filmu „Polityka” jeszcze nie ma, a władza już go krytykuje. Trudno było namówić prezesa Jarosława Kaczyńskiego i posłankę Krystynę Pawłowicz do udziału w promocji filmu?
PATRYK VEGA: – Widać, że temat jest drażliwy. Może dlatego, że podziały, które zaszły w Polsce, są potężne i dramatyczne. Ludzie o politykę kłócą się nawet przy wigilijnym stole. Wiem, bo mam tak w rodzinie. Opublikowaliśmy w internecie niecałą minutę „Polityki” i – jak policzyliśmy – w ciągu tygodnia w różnych mediach ukazało się ponad 780 publikacji na jej temat.

Krytyka filmu ze strony prezesa PiS przydała mu popularności. Jest pan wdzięczny?
Dziwię się, że prezes Kaczyński zdecydował się na komentarz. Jest przecież wybitnym politykiem i strategiem. Ja bym na jego miejscu milczał. Może się przestraszył, ale właściwie czego? Trwają prace montażowe, film nie jest ukończony. A ciągle słyszę komentarze i przestrogi przed „Polityką”. Skąd te reakcje na promocję filmu? Czemu? Może ...

Patryk Vega – reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Zaczynał od dokumentów, m.in. serialu o policjantach „Prawdziwe psy”. Potem kręcił filmy fabularne, w tym: „PitBull”, „Botoks”, „Kobiety mafii”. Krytycy filmowi zazwyczaj wyrażają się niepochlebnie o jego produkcjach, ale filmy biją rekordy popularności.