POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 10 (2898) z dnia 2013-03-06; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (WBS)

Zapracować na dniówkę

Ten obrazek zna każdy sejmowy sprawozdawca – dzwonek wzywa posłów na głosowania, a ci raczej niespiesznie się na nie zbierają. Wrażenie to potwierdzają liczby: frekwencja na pierwszych pięciu głosowaniach jest znacząco niższa niż w późniejszych. – W pierwszym głosowaniu uczestniczy średnio ponad 20 posłów mniej niż w szóstym–siódmym – pokazują dane stowarzyszenia Mam Prawo Wiedzieć, które monitoruje pracę posłów. Pięciu najbardziej spóźnialskich posłów to: Andrzej Piątak z Ruchu Palikota (opuszcza 34 proc. pierwszych głosowań), Jacek Tomczak (PO), Ludwik Dorn (Solidarna Polska), Adam Rybakowicz (Ruch Palikota) oraz Małgorzata Gosiewska (PiS).

Jeden blok to średnio ok. 50 głosowań. I najwyraźniej są nużące – pod koniec frekwencja znów spada, bo kilkunastu posłów wychodzi z sali. Piątka posłów, którym się najbardziej spieszy, to: Mieczysław Golba (Solidarna Polska), Donald Tusk (PO), ponownie Andrzej Piątak, Jerzy Żyżyński (PiS) i Krystyna Łybacka z SLD.

Marszałkowie znają te nawyki posłów i nieprzypadkowo ustalają kolejność ...