POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 13 (2548) z dnia 2006-04-01; s. 26-27

Temat tygodnia / W sejmowej szatni

Janina Paradowska

Żar nieustający

Sejm obecnej kadencji doznał pierwszej porażki w Trybunale Konstytucyjnym. Takie sytuacje, niestety, będą się powtarzać, bo posłowie z trudem przyjmują do wiadomości, że nie wszystko im wolno. Nawet jeśli mają większość.

W tym dniu, kiedy TK podważył cztery ważne przepisy ustawy medialnej, Sejm przyjął uchwałę powołującą komisję śledczą, zwaną bankową. Ma ona zbadać działalność NBP, nadzoru bankowego oraz prywatyzację sektora finansowego po 1990 r., a więc, na dobrą sprawę, całe dzieje polskiej transformacji. Wszyscy (!) wypowiadający się publicznie konstytucjonaliści, bez względu na barwę polityczną i życiowe plany, nie zostawili na uchwale suchej nitki, uznając jej powołanie – z takim zakresem i przy takiej nieokreśloności zadań – za niedopuszczalne. Mimo to komisja powstanie, bo dzięki niej PiS załatwia kilka ważnych dla siebie spraw. Zyskuje przychylność Andrzeja Leppera, przejmując jego hasło, że Balcerowicz musi odejść; łagodzi gniew Romana Giertycha, wielkiego zwolennika przyglądania się bankom (pod warunkiem, że nie jest to Wielkopolski Bank Rolniczy, do którego upadku działacze LPR przykładali ręce); ustawia sobie w roli chłopca do bicia PO, która jest przeciw, a więc tym samym jest za „złodziejską prywatyzacją”; w szczególności może zatrzymać Hannę Gronkiewicz-Waltz, byłą prezes NBP, w&...