POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 25 (3215) z dnia 2019-06-18; s. 23-25

Polityka

Anna Dąbrowska

Zaradni

Jarosław Kaczyński zadeklarował rok temu, że „do polityki nie idzie się dla pieniędzy”. Lektura oświadczeń majątkowych radnych wojewódzkich wskazuje, że to pieniądze idą do radnych Zjednoczonej Prawicy.

W zeszłym tygodniu Krzysztof Ciebiada oddał mandat radnego sejmiku łódzkiego i złożył ślubowanie poselskie. Przez trzy posiedzenia, bo tyle zostało do końca kadencji, zgodził się wypełniać mandat po Witoldzie Waszczykowskim, który odszedł do europarlamentu. Podobno za to, że zgodził się zostać posłem na chwilę, dostanie wysokie miejsce na liście w jesiennych wyborach. Oczywiście nie został posłem zawodowym i trudno się dziwić, bo obniżyłby swoje dochody o połowę, z 16,9 tys. zł miesięcznie w PGE Obrót do 8 tys. poselskiej pensji. Jak pisał rok temu „Puls Biznesu”, Ciebieda, bliski współpracownik i kierowca Janiny Goss, od której pieniądze pożyczał Jarosław Kaczyński, został „koordynatorem ds. sprzedaży energii samorządom”. Goss jest w radzie nadzorczej spółki PGE. Jak wynika z oświadczenia majątkowego Ciebiedy, w zeszłym roku zarobił w PGE 203 tys. zł, do tego 29 tys. zł diety radnego i 6 tys. zł za zasiadanie w radzie programowej publicznego radia. Zanim Ciebieda został radnym PiS i zanim partia w ...