POLITYKA

Poniedziałek, 18 lutego 2019

Polityka - nr 48 (3188) z dnia 2018-11-28; s. 52-53

Świat

Marek Ostrowski

Zaskórniaki Kaddafiego

Krwawe polowanie na dyktatora Libii trwało zaledwie kilka tygodni. Ale polowanie na jego ukrytą fortunę trwa już siedem lat. I nie widać końca.

Setki milionów libijskich dolarów zniknęły niedawno z czterech belgijskich banków. Jedna z teorii mówi, że pieniądze dawnego reżimu Muammara Kaddafiego mogły trafić dalej, na rachunki w Luksemburgu, Bahrajnie i w Wielkiej Brytanii. To prawdopodobnie jedynie odsetki z 16-miliardowej fortuny zamordowanego w 2011 r. Kaddafiego. Nowe władze Libii początkowo twierdziły, że nic z tej kwoty nie odzyskały. Tydzień temu przyznały jednak, że jakieś pieniądze do kraju wróciły. Nie wiadomo tylko, na czyje konto. Sprawę Belgii akurat nagłośnił znany portal Politico z centralą w Brukseli. Ale libijskich pieniędzy, ulokowanych na poufnych rachunkach bądź na podstawione osoby, jest dużo więcej. I nie ograniczają się do Belgii.

Krwawi dyktatorzy, którzy obłowili się kosztem własnego społeczeństwa, przeważnie umieli zabezpieczyć ukradziony majątek, by cieszyć się nim na emeryturze lub wygnaniu. Akurat Kaddafi nie dożył tej chwili, ale o jego ukrytym skarbie napisano tomy. Krążą legendy o złocie ukrytym na bezkresach Pustyni Libijskiej czy właśnie ...