POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 50 (2837) z dnia 2011-12-07; s. 16-18

Polityka

Cezary ŁazarewiczMariusz Janicki

Zbrodnia, kara i odszkodowania

Przez 30 lat nie udało się zamknąć sprawy stanu wojennego ani w sensie prawnym, ani historycznym, ani moralnym. Być może nie uda się to nigdy.

PiS szykuje na 13 grudnia „wielki marsz” w obronie niepodległości przed zakusami na suwerenność, przedstawionymi rzekomo przez Radka Sikorskiego. Partia Kaczyńskiego przygotowała również projekt uchwały z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, który też wzbudzi emocje. 13 grudnia w tym roku wpisze się w kolejną prawicową narrację o zagrożeniu Polski przez zewnętrzne mocarstwa i wewnętrzną zdradę. I oczywiście o nierozliczeniu stanu wojennego i o śmiesznie niskich wyrokach dwóch lat w zawieszeniu, jakie zapewne spotkają Czesława Kiszczaka i Stanisława Kanię, bo takich żąda prokurator w ich procesie.

Pierwsza oficjalna próba rozliczenia pojawiła się zaraz po czerwcowych wyborach 1989 r. Wniosek o powołanie nadzwyczajnej komisji do zbadania działalności MSW pojawił się w kontraktowym Sejmie zupełnie niespodziewanie. Poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Tadeusz Kowalczyk 3 sierpnia 1989 r. pokazał posłom krążącą w podziemiu listę osób, których śmierć po 13 grudnia 1981 r. związana miała być z działalnością MO lub SB. Nieoczekiwanie wniosek został poddany pod głosowanie i&...