POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 4 (4) z dnia 2013-04-17; Niezbędnik Inteligenta. Zrozumieć mózg; s. 53-56

Mózg z problemami

Krzysztof Szymborski

Zbrodniczy umysł

Czy mózg kryminalisty różni się czymś od mózgu praworządnego obywatela? A jeśli tak, czy jest to skaza wrodzona czy nabyta?

W  latach 90. prowadziłem przez kilka lat wykłady dla dość niekonwencjonalnej grupy studentów. Byli nimi pensjonariusze więzienia o zaostrzonym rygorze, o sielankowej nazwie Wielka Łąka (Great Meadow) w wiosce Comstock leżącej w górzystej, północnej części stanu Nowy Jork. Doświadczenie to nie czyni mnie kryminologiem, jednak wieloletnia obserwacja tych nietypowych studentów wzbudziła we mnie pewne refleksje na temat psychologicznego podłoża zbrodni.

Nie byli oni może typowymi więźniami i w swej instytucji penitencjarnej stanowili intelektualną elitę – mieli maturę. W większości byli to zupełnie normalni, a często sympatyczni ludzie niezdradzający żadnych oznak kryminalnej osobowości.

Natura czy kultura

Jak trafili na drogę przestępstwa? Najrozmaiciej – z szeroko pojętych przyczyn społeczno-towarzyskich, z młodzieńczej głupoty lub z powodu błędnych decyzji biznesowych. Jednym z nich był przystojny młody chłopak, który w odruchu osobliwie pojętej lojalności przyjacielskiej pomógł swemu szkolnemu koledze wymordować całą jego rodzinę. Różne z tych przyczyn często ...