POLITYKA

środa, 16 stycznia 2019

Polityka - nr 40 (2472) z dnia 2004-10-02; s. 68-71

Historia / Zapomniany proces

Artur Guzicki

Zdrada wolnego Łemka

O Łemkach, ludności zamieszkującej do 1947 r. Beskid Sądecki, Niski i zachodnie Bieszczady, zwykło się pisać w kontekście Akcji Wisła. Ale mało się wie o próbie utworzenia republiki łemkowskiej na ziemiach młodego państwa polskiego, która skończyła się pierwszym w II RP procesem o zdradę stanu.

10 czerwca 1921 r. z miejskiego aresztu w Nowym Sączu, przed oblicze tamtejszego sądu okręgowego, zostali doprowadzeni ksiądz Dymitrij Chylak, proboszcz parafii w Izbach, dr Jarosław Kaczmarek, adwokat z Muszyny, i Mikołaj Gromasiak, właściciel nieruchomości w Krynicy. Wszyscy trzej byli obywatelami państwa polskiego, narodowości rusińskiej, wyznania greckokatolickiego. Trzem łemkowskim działaczom prokurator zarzucał podżeganie do oderwania Łemkowszczyzny „od jednolitego Związku Państwa Polskiego i nawoływanie do wojny domowej”. Obowiązujący w tym czasie kodeks karny czyny te określał jako zbrodnię zdrady głównej. Oskarżonym groziła kara śmierci, o czym miała zadecydować ława przysięgłych. Nowosądecki proces był efektem długo rozbudzanej świadomości grupy narodowej, która żyła na pograniczu dwóch kultur: polskiej i ukraińskiej.

Budzenie narodu

Tuż przed II wojną światową około 150 tys. obywateli państwa polskiego identyfikowało się z kulturą i narodowością łemkowską. Rusini bądź Rusnacy – tak o sobie mówili sami Łemkowie – zamieszkiwali tereny po ...