POLITYKA

Piątek, 24 listopada 2017

Polityka - nr 5 (7) z dnia 2017-05-24; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 26. Mężczyzna: instrukcja obsługi; s. 27-29

Ja. Mężczyzna jako człowiek

Grzegorz Gustaw

Zdradzieckie narcyzy

Co mężczyzn skłania do niewierności, co przed nią powstrzymuje

Jolanta miała nadzieję, że noc z 20 na 21 maja 2016 r. zapisze się na kartach jej życia jako romantyczna. Umówiła się z Grzegorzem, ojcem jej nienarodzonego dziecka, a przy tym mężem jej siostry – Marysi (z którą miał dwójkę dzieci), amatorem fotografii i astronomii, a przy tym człowiekiem pobożnym (który z żoną chodził na pielgrzymki piesze do Częstochowy). Mieli robić nocne zdjęcia autostrady i gwiazd. Zatrzymali się w pobliżu zjazdu z A4 w Dębicy. Będąca w siódmym miesiącu ciąży Jolanta żywiła przekonanie, że on podejmie wreszcie „męską decyzję” i rozstanie się z jej siostrą. Grzegorz zepchnął kobietę z 15-metrowego nasypu, po czym zbiegł w dół i nieprzytomną uderzył kilkukrotnie w twarz połówką cegły, w końcu wbił jej w szyję nóż. Jej ciało zakopał – znaleziono je dopiero po kilku miesiącach.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie, przy czym mężczyźni nieco częściej niż kobiety, pakują się w te ryzykowne życiowo sytuacje? Niewierność – jeśli nawet najczęściej nie znajduje tak zbrodniczego epilogu – wiąże się z obniżeniem satysfakcji ze stałego związku dla obu stron, nierzadko stanowi przyczynę depresji i ogólnego osłabienia zdrowia psychicznego. Jest głównym powodem rozwodów – wyprzedza nieumiejętność rozwiązywania problemów, bezpłodność, rodzinną historię rozwodów, a nawet przemoc domową. A jednak: pod koniec XX w. zdradzał co czwarty żonaty mężczyzna i co piąta mężatka.

Natura i kultura

Najbardziej przekonującej odpowiedzi udziela tu psychologia ewolucyjna, akcentując międzypłciową różnicę w zakresie preferowanej taktyki seksualnej. Kobiety odziedziczyły po pramatkach skłonność do strategii długoterminowej. Pragną od mężczyzny wyłączności, objawiającej się przekierowaniem na nie wszystkich emocji i zasobów. Przy tym bardziej skłonne są wybaczyć zdradę seksualną niż emocjonalną. Mężczyźni zaś żywią atawistyczną preferencję do strategii krótkoterminowej, czyli pragnienie posiadania różnorodnych partnerek, częstych stosunków przy minimalnym zaangażowaniu (tzw. seks bez zobowiązań). Zdaniem psychologa ewolycjnego, dr. Davida M. Bussa z Uniwersytetu Texas w Austin, ok. 10 proc. dzieci ma innych ojców genetycznych niż ci, którzy są święcie przekonani, że je spłodzili. Lęk mężczyzn wynikający z niepewności ojcostwa nie jest więc do końca pozbawiony sensu. Na zasadzie obrony przed rzeczonym lękiem, na przestrzeni dziejów prawo i zwyczaje w większości społeczeństw przewidywały bardziej srogie kary dla cudzołożących kobiet niż mężczyzn. W ten sposób sztucznie zwiększano koszty pozamałżeńskiego seksu dla pań. Do dziś praktykuje się w części kultur barbarzyński rytuał okaleczania genitaliów dziewczynek (usuwanie łechtaczek, wycinanie warg sromowych, zwężanie wejścia do pochwy) w celu ograniczenia rzekomej kobiecej skłonności do zdrady swoich przyszłych mężów.

Podwójny standard wobec męskiej i kobiecej zdrady funkcjonuje od dawien dawna i wciąż jest obecny również w kulturze zachodniej.

Władza

Wiadomo wszakże, że poszczególne osobniki różnią się nasileniem skłonności do zdrady.

Każdego roku wielu wpływowych mężczyzn ze świata polityki oraz biznesu spada z piedestałów z powodu niefrasobliwych podbojów. O słabość do jasnowłosej Isabel spod Warszawy roztrzaskał się wizerunek polskiego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Prezes Banku Światowego Paul Wolfowitz, dyrektorzy zarządzający: Hewlett Packard – Mark Hurd, oraz Boeinga – Harry Stonecipher, z powodu skandali związanych z romansami stracili pracę. Czy osoby wpływowe są niewierne znacznie bardziej od szarych zjadaczy chleba?

Zespół dr. Jorisa Lammersa z Wydziału Nauk Społecznych i Behawioralnych holenderskiego Uniwersytetu w Tilburgu opublikował w „Psychological Science” w 2011 r. raport z badań przeprowadzonych na próbie 1275 osób, będących w stałym związku i pracujących na różnych stanowiskach – od młodszych specjalistów po dyrektorów zarządzających. Stwierdzono istotny dodatni związek pomiędzy władzą a niewiernością zarówno w przeszłych relacjach, jak i w aktualnym związku, a także z zamiarem niedochowania wierności w przyszłości. (Co ciekawe, ów efekt wystąpił niezależnie od płci. Warto jednak podkreślić, że mężczyźni nadal dominują na najwyższych stanowiskach w biznesie i instytucjach publicznych).

Uzyskane wyniki badacze tłumaczą faktem, że władza zwiększa pewność siebie przejawiającą się poprzez zachowania takie jak m.in.: bezpośredni kontakt wzrokowy, skracanie dystansu z innymi czy choćby przyjmowanie wyprostowanej postawy. Ludzie potężni widzą świat, siebie oraz innych w sposób zgoła odmienny niż szarzy zjadacze chleba. Częściej zachowują się w sposób asertywny. Częściej dotrzegają także objawy rzekomego zainteresowania seksualnego ze strony atrakcyjnych osób, więc chętniej je zaczepiają.

Osobowość

Czy ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]