POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 28 (2512) z dnia 2005-07-16; s. 42-44

Gospodarka / Opinie / Modne trunki

Paweł Wrabec

Zdrówko orzechówką

Zamiast białej wódki wybierają starkę, krupnik lub nalewkę. Producenci mocnych alkoholi dostrzegli wreszcie grupę bardziej wyrobionych klientów. I zaczęli zabiegać o ich względy.

Choć na polskich stołach wciąż króluje czysta (ponad 85 proc. spożycia), to coraz chętniej sięgamy po trunki kolorowe. Tu prym wiedzie Żubrówka, ale wciąż rośnie popularność whisky, brandy, rumu i innych alkoholi z importu. Od maja 2004 r., gdy Polska znalazła się w Unii, cła na te produkty znacznie spadły, a wraz z nimi ceny, niekiedy nawet o 40 proc. Sprzedaż whisky wzrosła o połowę, popyt na niektóre rodzaje brandy o ponad 100 proc. (np. grecka Metaxa, francuski Remy).

Na Zachodzie ok. 40 proc. rynku mocnych alkoholi stanowią właśnie te kolorowe. Podobnie będzie i u nas. Polscy producenci starają się więc wymyślić coś oryginalnego. Warszawski Koneser w styczniu wypuścił Viaguarę, która, jeśli wierzyć załączonej do butelki ulotce, ma rozpalać zmysły. Sugeruje to już sama nazwa, kojarząca się z najbardziej znanym lekiem wspomagającym potencję.

Starka jak whisky

Inne firmy chętnie odwołują się do przedwojennych tradycji. Stawiają na staropolskie krupniki, jarzębiaki, wiśniówki. Czasem są to te ...