POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 79-81

Świat

Adam Krzemiński

Zdrowy zanik pamięci

90-lecie traktatu wersalskiego, 70-lecie paktu Ribbentrop–Mołotow, 60-lecie powstania dwóch państw niemieckich, 20-lecie obalenia komunizmu w naszej części kontynentu oraz 5-lecie wejścia Polski do UE. Czy dramatyczne stacje tej historii układają się w opowieść o tym, jak Europa uczy się na błędach?

Dzieje najnowsze Europy to więcej niż suma historii narodowych. Wzajemne współzależności i wielkie linie podobnych problemów zmuszają do zrozumienia sąsiada i wczucia się także w jego punkty widzenia. Jak mawiał brytyjski historyk Lord Acton, ideałem europejskiej narracji jest taka opowieść o Joannie d’Arc, którą mogą zaakceptować zarówno Francuzi, jak i Anglicy. W praktyce jednak łatwiej o telegeniczne gesty pojednania – jak Kohla z Mitterrandem w Verdun – niż o, dajmy na to, wspólną polsko-niemiecką opowieść o walkach w 1921 r. o górę św. Anny na Śląsku.

Niemniej historycy już oferują takie całościowe spojrzenie na Europę. Dwie takie próby właśnie ukazały się po polsku. Dan Diner, izraelski historyk, dyrektor instytutu historycznego w Lipsku, patrzy na Europę z bliskiej nam perspektywy wschodnich peryferii kontynentu („Zrozumieć stulecie”). Siedząc na słynnych schodach w Odessie zauważa, że stamtąd łatwiej niż z Paryża lub Londynu zrozumieć, co się stało między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem, gdy ...