POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 11 (2443) z dnia 2004-03-13; s. 18

Komentarze / Dwugłos o „Pasji”

Zdzisław Pietrasik

Zdzisław Pietrasik: to tylko film

Nic pewnego nie wiadomo o bezpośrednich kontaktach reżysera z niebem

Jak można przeczytać w relacjach z planu „Pasji”, przed każdym dniem zdjęciowym reżyser Mel Gibson modlił się. Co nam przypomina anegdotę o malarzu Styce, który malował Boga na klęczkach. Pewnego dnia Obiekt zwrócił się doń słowami: Ty mnie nie maluj na klęczkach, ty mnie maluj dobrze! Nic nie wiadomo o bezpośrednich kontaktach reżysera z niebem, pomijając niegroźny piorun, który uderzył w wiszącego na krzyżu aktora Jamesa Caviezela (inicjały JC, lat 33), co można uznać za wyraz aprobaty, albo też wręcz przeciwnie. Zresztą nie mamy wcale pewności, czy Pan Bóg, który ma dzisiaj tyle poważnych spraw na głowie, w ogóle zwrócił uwagę na film Gibsona. Najpewniej ferowanie wyroków i opinii pozostawił widzom.

Większość piszących o filmie roztrząsa zasadniczą kwestię: czy tak było, może więc warto też spróbować odpowiedzieć na prostsze pytanie: jak jest, czyli, co widać na ekranie. Na ekranie widać głównie Mękę Pańską, a właściwie mę...

Tagi

filmrecenzje"Pasja"