POLITYKA

Czwartek, 18 kwietnia 2019

Polityka - nr 28 (2409) z dnia 2003-07-12; s. 16-17

Komentarze

Joanna Solska

Żeby skończyć, trzeba zacząć

Warto wreszcie uzgodnić z Brukselą, co wynegocjowaliśmy w Kopenhadze

Żeby móc skończyć prace nad systemem rejestracji zwierząt i gruntów IACS, bez którego rolnicy nie dostaną dopłat bezpośrednich, trzeba je najpierw zacząć. Tymczasem działacze PSL i SLD, którzy tyle wysiłku włożyli, aby doprowadzić do dymisji ministra rolnictwa i prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, uporczywie nie chcą dostrzec tego co najważniejsze – wykonawca, firma Hewlett-Packard, nie pracuje nad wdrożeniem mieszanego systemu IACS (dopłaty zależą od wielkości pola), ponieważ nikt go jeszcze nie zamówił. Cały czas trwają prace nad tzw. systemem standardowym (dopłaty są uzależnione od wielkości produkcji), który – po dokonanej ostatnio reformie wspólnej polityki rolnej – być może w ogóle nie będzie już potrzebny. Wynegocjowanie dopłat w systemie mieszanym jako swój osobisty sukces prezentował po Kopenhadze (a więc w grudniu ubiegłego roku) ówczesny wicepremier Jarosław Kalinowski. PSL zależało na takim właśnie systemie między innymi dlatego, że wdrożenie standardowego przebiegało opornie i jasne się stało, że nie zdążymy na czas. ...