POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 31 (2565) z dnia 2006-08-05; s. 28-31

Kraj / Lista Kurtyki

Krzysztof Burnetko

Żegnaj TW, witaj OŹI

Dotychczasowa lustracja wyłaniała za mało agentów SB jak na dzisiejsze potrzeby polityczne, a jeszcze część z nich uniewinniał Sąd Lustracyjny. Nowa ustawa zobowiązuje IPN do opublikowania wszystkiego, co ma w magazynach. Dlatego już nie chodzi tylko o tajnych współpracowników, ale o „osobowe źródła informacji”. Kto był OŹI – decydowali esbecy.

Bomba wybuchnie prawdopodobnie na początku grudnia, jeśli Senat lub prezydent nie przesuną terminu. To wtedy Instytut Pamięci Narodowej ogłosi listę osób „traktowanych przez organy bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródła informacji”. Potem systematycznie wybuchać będą kolejne ładunki. „Nie rzadziej jednak niż raz na sześć miesięcy”, bo w takim trybie wykaz ten ma być aktualizowany „w miarę postępu prac badawczych Instytutu”. IPN został do tego zobowiązany uchwaloną właśnie przez posłów ustawą „o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa z lat 1944–1990”.

Pełna władza IPN

Wykaz ma być opublikowany, nim jeszcze IPN zacznie wydawać osobom podlegającym lustracji zaświadczenia o tym, czy i w jakim charakterze występują one w dokumentach pozostałych po organach bezpieczeństwa PRL: czy jako figuranci (a więc rozpracowywani przez bezpiekę), czy przeciwnie – jako źródła informacji dla służb, czy wreszcie, co też możliwe, w obu tych postaciach naraz.

O ile IPN zechce ...