POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 39 (2523) z dnia 2005-10-01; s. 24-28

Kraj / Solorz w tarapatach

Joanna Solska

Zemsta Bykowskiego

Zygmunt Solorz-Żak rywalizuje z Janem Kulczykiem o miano najbogatszego Polaka. Ale z Solorzem walczy Piotr Bykowski, który uważa, że ten go zrujnował i usiłuje się odegrać. Może mu się udać.

Niepozorny Bykowski wygląda jak socjalistyczny urzędnik na delegacji. Karierę finansisty rozpoczął w końcówce PRL, gdy Solorz jeszcze handlował samochodami za granicą. Absolwentowi Akademii Rolniczej w Poznaniu marzył się własny bank. Brak pieniędzy nie wydawał się istotną przeszkodą. Bogusław Kott zakładał prywatny BIG Bank dzięki kapitałom państwowych firm. Bykowski główkował, jak wykorzystać prywatne oszczędności drobnych ciułaczy. Zaoferował pierwszą w Polsce sprzedaż akcji firmy Drewbud. Ich nabywcy mieli prawo zakupu domów w technologii kanadyjskiej dzięki taniemu, 6-procentowemu kredytowi gwarantowanemu przez państwo.

Sprzedaż akcji, po które ustawiały się gigantyczne kolejki, rozpoczęto we wrześniu 1989 r., już po przegranych przez PZPR wyborach do Sejmu. Roman Wojnarowski, bliski współpracownik Bykowskiego, uważa się za dobrego szachistę. – Potrafię przewidzieć trzy ruchy do przodu, ale Bykowski pięć, sześć – mówi z podziwem. Trudno więc uwierzyć, że nie wiedział, iż gwarancja na tani 6-procentowy kredyt z PKO BP spłacany przez 40 lat dla 10 tys. nabywców domów Drewbudu rocznie, którą bez kłopotu dostał ...