POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 31 (3221) z dnia 2019-07-31; s. 21-23

Temat tygodnia

Ryszard ŁuczynJoanna Sawicka

Zew lewicy

Decyzja PO o samodzielnym starcie doprowadziła do powstania sojuszu SLD, Wiosny i Razem. Partie te wiele dzieli, ale jeśli się nie pokłócą, mogą wprowadzić lewicę z powrotem do Sejmu.

Stoję tutaj z moimi przyjaciółmi, z Adrianem Zandbergiem i Włodzimierzem Czarzastym. I mogę powiedzieć, że się udało. Jesteśmy gotowi nie tylko podziękować PiS-owi za ich nieudolne rządy, ale stawić czoło Koalicji Obywatelskiej i wygrać te wybory” – powiedział Robert Biedroń na konferencji 19 lipca. Wojujące ze sobą do niedawna partie lewicowe ogłosiły, że idą do wyborów parlamentarnych razem. Na naszych oczach powstaje egzotyczna lewicowa koalicja, która – jeśli się nie rozpadnie – może zostać trzecią siłą w Sejmie.

Przyjaźń Czarzastego, Biedronia i Zandberga to relacja stosunkowo świeża, wcześniej ich stosunki były raczej napięte. „Co to za lewica? Za parawanem z dykty chowa się aparat SLD, ludzie o zerowej wiarygodności” – mówił Zandberg o Sojuszu w 2015 r. Niechęć do SLD była ważnym elementem tożsamości Razem. Jedną z większych awantur w partii wywołało ogłoszenie przez jej zarząd po klęsce w wyborach samorządowych, że chce negocjować z Biedroniem i SLD. „To, co pan Biedroń ...