POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 35 (2365) z dnia 2002-08-31; s. 43

Kultura / Afisz / Na ekranie

Jacek Sieradzki

Ziemia niczyja

:-)

Film zdobył kilka znaczących nagród, w tym tegorocznego Oscara dla najlepszego dzieła zagranicznego. Jak się wreszcie możemy przekonać w naszych kinach, uczciwie zasłużył na wszystkie te wyróżnienia. „Ziemia” jest debiutem bośniackiego reżysera Danisa Tanovicia, który napisał też scenariusz oparty na świetnym, choć na pierwszy rzut oka nieco teatralnym pomyśle. Mamy tu klasyczną wręcz jedność miejsca, czasu i akcji. Oto wskutek zbiegu okoliczności w okopie pomiędzy liniami bośniacko-serbskiego frontu uwięzieni zostają dwaj żołnierze z wrogich armii. Mogą razem zginąć albo ocaleć – pod warunkiem jednak, że zaczną współdziałać. Z pozoru nic łatwiejszego, tym bardziej że ci wrogowie mówią tym samym językiem. A jednak nienawiść jest silniejsza, między przypadkowymi partnerami cały czas trwa walka, na przykład o karabin: kto aktualnie jest w jego posiadaniu, ma rację i dyktuje warunki. Dramat zmienia się w czarną komedię czy nawet w surrealistyczną groteskę. Jest bowiem w okopie jeszcze trzeci bohater, wzięty wcześniej za zmarłego Bośniak, który został ułożony na minie tak skonstruowanej, że natychmiast wybuchnie, jeżeli ciężar zostanie z niej ...

:-) świetne
:-, dobre
:-' średnie
:-( złe