POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 13 (2186) z dnia 1999-03-27; s.

Kraj

Zmarszczki świata

Olga Tokarczuk, pisarka, autorka książek: “Podróż ludzi księgi", “E. E.", “Prawiek i inne czasy", “Szafa", “Dom dzienny, dom nocny". Laureatka wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Paszportu “Polityki".

Jerzy Sosnowski: Mówi się o tobie, że jesteś jednym z niewielu zawodowych pisarzy w Polsce. Czy złapałaś się kiedyś na tym, że, pisząc, bierzesz pod uwagę wymogi rynku, oczekiwania potencjalnego klienta?

Dla mnie proces tworzenia jest procesem tajemniczym. Wiele razy o tym mówiłam. W momencie, kiedy powstaje pomysł postaci, splotu wydarzeń itd., naprawdę nie obchodzi mnie, kto to będzie czytał i co powie na ten temat. Taka refleksja pojawia się dopiero po skończeniu pisania, gdy przychodzi pora na wypuszczenie książki. Ale wtedy już wszystko jest zrobione i nie ma specjalnie co zmieniać.

JS: I nie zdarzyło ci się nigdy przerabiać tekstu w tej końcowej fazie?
Zauważyłem, że np. w drugim wydaniu “Podróży ludzi księgi" poprzenosiłaś wszystkie zaimki “się" z końca zdań do środka. A większe przeróbki?

To prawda, zdarzają się. A w “Domu dziennym, domu nocnym" to już nawet nie ja, tylko tu siedzący Jarek Klejnocki wymyślił przeniesienie części tekstu na koniec.

JS: I zgodziłaś się?!

Miał...